Oprogramowanie do wspomagania zarządzania przedsiębiorstwem: - VAT++, proste oprogramowanie do fakturowania, - Q".PRODUCENT, autorskie MRP II dla firmy produkcyjnej, - KAMELEON SQL, system ERP dla firm z wielu branż.
Jarosław Żeliński: .. największym błędem firm (dużych w szczególności) jest szukanie dla siebie "jakiegoś dobrego programu".
Marek Kubiś: No panie Jarku, jak w firmie są PC-ty to mają szukać świeżego pieczywa? Błędem nie jest szukanie, ale sposób realizacji tego zadania. Z tym się mogę zgodzić i Pańskie wyjaśnienie tego właśnie dotyczy. Przecież jak się chce mieć dom to nie trzeba go zamawiać "pod wymiar". Tym bardziej, że nie wszyscy poszukują domu marzeń. Tak samo jak nie wszyscy potrzebują, a w konsekwencji nie poszukują ERP marzeń.
Jarosław Żeliński: System sie wybiera na bazie wcześniej określonych własnych WYMAGAŃ!
Marek Kubiś: Święta prawda i dlatego może się okazać, że oferujący podstawowe funkcje system MRP/ERP jest OK. Wtedy poszukiwania są uzasadnione, a języczkiem uwagi staje się rzetelność, obiektywność, .. (patrz słownik języka polskiego: wykaz rzeczowników i przymiotników) .., jednym słowem jakość procesu zakupy.
Grzegorz Kawczyński: pracownicy .. oceniali system i podawali przyczyny dla których uważają, że akurat ten system będzie im przydatny w pracy.
Marek Kubiś: Też prawda tyle tylko, że kluczowym jest czy ktoś z tymi opiniami się zapoznał, o ich uwzględnianiu podczas podejmowania decyzji nie wspominając -jednym słowem kłania jakość procesu oceny dostawców.
Jarek Sidoruk: .. bardzo ciekawa metoda - pod warunkiem, że wszystko w firmie działa jak należy.
Marek Kubiś: Wszystko to osobiście bym odpuścił. Dla mnie wystarczy, kiedy procesy funkcjonują prawidłowo, tzn: istnieją mechanizmy, które pozwalają wykryć nieprawidłowość, na czas ją usunąć i rozumiem, że to miał Pan na myśli pisząc "działa". Jednocześnie wydaje mi się, że naszemu koledze który prowokuje dyskusję chodzi o
Jarek Sidoruk: ..przypadek beznadziejny, ale ciekawszy..
Marek Kubiś: Wszak pytał, chociaż zapewne zna niejedną odpowiedź
Damian Kamiński: o praktyki z jakimi się spotkaliście jeśli chodzi o kupowanie wszelakich rozwiązań IT.
Marek Kubiś: czyli o to kiedy to wszystko to g.. prawda. Ciekawe czy na opinię ciekawy zasłuży przypadek, o którym napisał
Jarosław Żeliński: Jak dla mnie to popełniono tu komplet błędów, zrobiono wszystko by nie wyszło z tego nic dobrego.
Marek Kubiś: No cóż, jak dla mnie pani Beata Szwec napisała za mało aby użyć aż takiego sformułowania i rozumiem, że wynikło ono z dopowiedzenia sobie dalszego ciągu do zamieszczonego opisu. Np:
Beata Szwec: mamy etapy wdrożenia i dopóki firma nie zrobi co nam oświadczyła, że może system zrobić - dopóty nie podpisujemy protokołu wdrożenia i nie ma pieniędzy. Dodatkowo etapy mają widełki czasowe a kary są spore...
Marek Kubiś: Rozumiem, że pan Jarek oczekuje, że na początku będzie OK, będzie kasa. Później będzie też OK i też będzie kasa+kasa. Później nie będzie tak bardzo OK ale ostatecznie zostanie zrobione i będzie jeszcze większa kasa. A później będzie tak duża kasa, że nie ważne czy będzie OK czy nie OK to kasa też będzie, no bo niby kto się przyzna, że wszystko poszło w błoto. A kara? owszem to będzie dla tych co puszczą parę, że jednak może jakaś inna funkcjonalność byłaby pożądana. Pożyjemy i nie zobaczymy chyba, że się mylę że tu pieniądz nie jest najważniejszy.
Jarosław Żeliński: ciekawe więc dlaczego nie lubią mnie firmy IT :)
Marek Kubiś: To już chyba panie Jarku sam Pan musi znaleźć odpowiedź. W między czasie polecam poszukanie odpowiedzi na pytanie czy czasami aby nie za szybko i pochopnie wypowiadamy swoje opinie, nawet wtedy kiedy mamy rację. "Kto jest bez winy niech pierwszy weźmie kamień w rękę i uderzy."
To jak w końcu postępować aby nie przyp..i się, że dało się d..? Osobiście uważam, że MRP/ERP to bardzo poważna sprawa i nie da się wdrożyć tam gdzie jednostka nie jest profesjonalnie zarządzana. Nic dobrego nie wyniknie z tego tam, gdzie nie ma osobistego zaangażowania najwyższego kierwownictwa, gdzie nie jest uporządkowana struktura organizacyjna i zakresy obowiązków. Chyba już domyślacie się co chcę powiedzieć. Podmiot wdrażający powinien funkcjonować zgodnie z ISO 9001 (nie mylić z posiadać certyfikat) lub z jakimkolwiek innym standadrem systemu zarządzania. Tam gdzie występują problemy w komunikacji wewnętrznej pracowników proponuję odpuścić sobie wdrożenie. To, że nie da się wdrożyć nie należy jednak utożsamiać, że nie da się sprzedać, ale to już inna bajka i powód do wielu zawistnych, przepełnionych jadem działań na naszym wolnym i konkurencyjnym rynku nie tylko IT.